Polish Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Irish Italian Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Russian Slovak Slovenian Spanish Swedish Turkish Ukrainian Welsh

DSC 4964

Już jutro Wielkie Derby Trójmiasta jednak dzisiejszego popołudnia nie mniej ważne derby rozegraliśmy w Sopocie przeciwko Lechii. Na co dzień rywalizujemy w innych ligach jednak po meczach rozegranych w klasie Juniora B chcieliśmy skonfrontować swoje umiejętności z rówieśnikami. Nasz odwieczny rywal Lechia Gdańsk zdecydowanie prowadzi w swojej lidze więc z kim mieliśmy zagrać jak nie z sąsiadami. Sprawdzian wypadł bardzo dobrze i oby tak było też w dniu jutrzejszym, kiedy naprzeciw siebie staną pierwsze drużyny

PLJC1 LECHIA GDAŃSK - ARKA GDYNIA 1 : 2 (1 : 1)

SOBOTA, 29 PAŻDZIERNIKA, GODZ. 13:00

SOPOT, JANA Z KOLNA 18

      SĘDZIA: WESSERLING ADRIAN

BRAMKI: 2’ – Bartosz Kamiński 34’, Mateusz Stępień 43’

Arka Gdynia: Sawicki – Parulski, Dopierała, Dobek, Tomczak, Nowicki, Mirowicz, Przyborowski, Własny, Kamiński, Stępień oraz Miłaszewski, Posmyk, Książkiewicz, Życzyński, Motyl

 

01

Mecz rozpoczął się dla nas żle, nawet bardzo żle. Kiedy zespoły rozpoczęły pojedynek z dużym respektem dla siebie jakby badając swoje siły, zupełnie niespodziewanie gospodarze wykorzystując niezdecydowanie naszej defensywy objęli prowadzenie. Ten cios podciął nam trochę skrzydła i nie mogliśmy otrząsnąć się po stracie gole. Pierwszą składną akcję udało się przeprowadzić w siódmej minucie i niewiele brakowało by Mati doprowadził do wyrównania. Był to jednak sygnał do bardziej zdecydowanej ofensywy co zaowocowało kilkoma naprawdę groźnymi akcjami, które powinny skończyć się golem. I mimo, że Lechia była częściej przy piłce nasze akcje były bardziej konkretne i kilkukrotnie wydawało się, że piłka wpadnie do siatki.

mati

Swoje szanse miał bardzo aktywny w ofensywie Mati, dwukrotnie próbował Kamyk jednak nie potrafiliśmy wykorzystać stworzonych sytuacji.

11

Wreszcie na minutę przed końcem pierwszej połowy Bartek mimo asysty dwóch obrońców zdołał umieścić piłkę w siatce. Dobrze, że udało się przed przerwą ale na to trafienie zasłużyliśmy dobrą grą i stworzonymi sytuacjami, których wcześniej nie udało się wykorzystać. 

W 43 minucie akcję lewą stroną zainicjował rozgrywający dobre zawody Cichy, zagrał na wolne pole do Kamyka, który pomknął w stronę bramki a ten wyłozył futbolówkę jak na tacy do nadbiegającego Mateusza.

12

Tym razem Mati się nie pomylił i wyprowadził zespół na prowadzenie. Pozostało prawie trzydzieści minut, które miały zdecydować o końcowym rezultacie i mimo, że gra była ostra, nie było złośliwości w poczynaniach obu stron. Jak na mecz derbowy przystało nikt nie odpuszczał, odstawiał nogi czy oszczędzał siły.

sawicki

Gospodarze swoich szans upatrywali w strzałach dystansu bądź grą skrzydłami, po których próbowali dośrodkowań ale bardzo pewny na przedpolu i bramce był Damian. Z kolei nasz zespół starał się wykorzystać szybkość Kamyka i Mateusza inicjując groźne kontry.  Niestety brakowało przysłowiowego postawienia kropki nad „i”. Szkoda też, że nie potrafiliśmy skorzystać z bardzo niepewnej gry defensywy Lechii, która w wyniku naszego wysokiego pressinigu kilkukrotnie się pogubiła.

gotuje

W ostatnich minutach mający nóż na gardle Lechiści dążyli do wyrównania ale na szczęście dla nas, pewnie, choć czasami zbyt nerwowo, poczynaliśmy sobie w defensywie.

przegrani

Po końcowym gwizdku sędziego gospodarze padli na murawę a my..

wygrani

… mogliśmy odtańczyliśmy taniec radości.

Brawa dla całego zespołu, nikt z Was nie zawiódł i miał swój wkład w końcowy sukces. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Liczba odwiedzin: 1080460
Sportowe szkolenie dzieci i mlodziezy w SI Arka, wspolfinansowane jest przez gmine Gdynia.
© SI ARKA GDYNIA 2012